czwartek, 1 marca 2018

Panna z fochem

Wiem, że cisza na blogu znowu się zaczęła przedłużać, ale studia czasami odbierają siłę na cokolwiek, a co dopiero myśleć wtedy o blogowaniu... :/

Modelka na dziś wdzięczna, choć obrażona ;)





Ciuszki szyte własnoręcznie, chwalę się (bardzo dumna) wszem i wobec!

środa, 14 lutego 2018

Ogrodowe duszki

Moje pierwsze dyniogłówki było w rozmiarze mini, ale bardzo wdzięczne z nich modelki ;)

Ruda panna była u mnie pierwsza i do dzisiaj jest moją foworytką z tej pary. Choć ze względu na bardzo jasną karnację i intensywne włoski sprawia kłopoty przy zdjęciach.
Jako koncept miała być Różą Małego Księcia (w tej roli Isul), ale nie wiem, czy firma docelowo wypuściła ją jako taką. Oprócz różyczki na sukience, ma jeszcze "różyczkowy" kapelusz, który na zdjęciach się nie pojawia, ale który sprawia, że rzeczywiście wygląda jak różyczka.




Wkrótce potem przyjechała i druga panna, tym razem jasnowłosa i niebiesko oka...








A która jest waszą ulubiennicą?

sobota, 10 lutego 2018

Wiklinowy koszyczek

A ja nadal marzę o cieplejszych porach roku...
Modelka ta sama, co w poprzednim poście, chyba zaczynam pannę Hepburn faworyzować ;)





P.S. Sukieneczka szyta przeze mnie. Nie mam powalających talentów krawieckich, ale ten akurat mój wyrób bardzo lubię ;)

wtorek, 6 lutego 2018

Marzy mi się wiosna...

Marzy mi się wiosna, kwiaty i pąki na drzewach, gdy tymczasem mróz na dworze i śnieg skrzy się w słońcu. Jest pięknie. Ale ja zawsze muszę sobie ponarzekać - nie byłabym sobą ;)


Jedna z pierwszych dyniogłówek w mojej kolekcji i bardzo lubiana. Szkoda, że dziś już nie produkują Tangkou :/




piątek, 2 lutego 2018

Wrześniowe maliny

Zdjęcia rzeczywiście robione we wrześniu, gdy krzewy obrodziły malinami.
Ruda Ania jest wspaniałą modelką i udanym "dzieckiem" Mattel'a,  szkoda, że jednym z ostatnich na licencji Disney'a :(